Logo skansen str

 

muzeum_03_12
mnpe_29

muzeum_03_09

 

parking 2

  

Facebook

  

 Sponsorzy

 

A-T rozszerzone str

 

Przedsiębiorstwo Handlowe A-T Spółka Akcyjna

ul. Zacisze 2,
63-700 Krotoszyn

 

 

Patronat medialny

 logo przelom str

  

Współpraca

 

logo PRO str

 

 catl zc 430 206

 

 SZLAK-nowe-logo1

 

  

Logo karczma str

 

  

 

 


  

oleodruki plakat s

  

„Obrazek dla każdego

 

- fabryczne obrazy z przełomu
XIX i XX wieku"

 

 

  Wystawa czasowa 
  we Dworze z Drogini. 

 

  

 

Wystawa prezentuje zbiory Muzeum Wsi Opolskiej w Opolu oraz Muzeum – Nadwiślańskiego Parku Etnograficznego w Wygiełzowie.

  

Był czas, gdy ściany izb i pokojów ozdobiły obrazy wytwarzane w fabrykach obrazów. Drukowane w hurtowych ilościach, stanowiły namiastkę sztuki wysokiej, do tej pory dostępnej tylko bardziej zamożnym. Od połowy XIX wieku niemal każdego stać było na oleodruki kupione na jarmarku, w czasie pielgrzymki, w miejskiej księgarni, a także otrzymanymi w prezencie od krewnych lub pracodawców (np. na zakończenie służby). Zadaniem obrazów fabrycznych było naśladowanie obrazów olejnych. Tę rolę najlepiej spełniały oleodruki, które adresowano do niewyrobionych artystycznie odbiorców ze wsi i miasteczek.

 

Rozpowszechnienie obrazów umożliwił rozwijający się w 2. połowie XIX wieku przemysł reprodukcyjny, który stwarzał warunki do masowego drukowania dzieł każdego rodzaju, rozmiaru i wielkości. Reprodukcje obrazów najpierw pojawiły się w domu mieszczańskim, skąd szybko trafiły do białych izb wiejskich chałup i pokojów robotniczych mieszkań. Stosunkowo szybko stały się wyrazem upodobań artystycznych chłopów i robotników.

 

Dziś obrazy fabryczne znajdują coraz więcej wielbicieli, którzy doceniają wartość bogato ornamentowanych i zdobionych błyszczącą miką druków XIX-wiecznych, a także – jakże słodkich w swej naiwności – obrazów pląsających nimf i panien śniących o zamążpójściu. Warto więc przypomnieć sobie zapomniany świat obrazów fabrycznych, tym bardziej, że charakterystyczną cechą znakomitej ich większości jest pozytywny i optymistyczny przekaz.

 

  

Elżbieta Oficjalska,

 kustosz Muzeum Wsi Opolskiej w Opolu

   


               o1s

    o2s

 

              o3s

 

      o4s

  

              o5s


    o6s

  

       o7s

   

o8s

 

 

 

 

---------------------

 Wystawa czasowa: Obrazek dla każdego – fabryczne obrazy z przełomu XIX i XX wieku”

Czas ekspozycji: 12 września 2016 - 28 lutego 2017 r .

Miejsce ekspozycji: Dwór z Drogini. Muzeum – Nadwiślański Park Etnograficzny w Wygiełzowie i Zamek Lipowiec

Autorka wystawy: Elżbieta Oficjalska, Muzeum Wsi Opolskiej w Opolu

Scenariusz i realizacja: Izabela Okręglicka

Eksponaty: zbiory Muzeum Wsi Opolskiej w Opolu oraz Muzeum – Nadwiślański Park Etnograficzny w Wygiełzowie i Zamek Lipowiec

Współpraca: Mirosław Grzywnowicz

 ---------------------

 


 

 

i1s

 

 „Iran" 

  

  Wystawa czasowa 
  w kruchcie kościoła z Ryczowa. 

  

 

 

Jeśli chcesz kogoś poznać, 

udaj się z nim w podróż, 

lub usiądź do stołu. 

[przysłowie perskie]

  

To proste przysłowie kryje w sobie wiele cech perskiej duszy. Od wieków Persowie to naród, który nieprzerwanie migrował, przemieszczał się. Przyczyny były różne: od motywacji ekonomicznych, przez chęć eksploracji świata, po prześladowania ze strony najeźdźców. Zawsze potrafili w elastyczny sposób dostosowywać się do panującej sytuacji. Jednym z ich sposobów na przetrwanie była niesłychana gościnność, którą potrafią ułaskawić każdego. Nam, etnologom nie pozostaje zatem nic innego, jak usiąść z Irańczykami przy wspólnym posiłku i spróbować zbadać ich kulturę.

  

Iran a Persja

  

Dlaczego zamienne używanie określeń „Persowie” i „Irańczycy”, „Persja” i „Iran” oraz „perski” i „irański” jest prawidłowe? Na przestrzeni ostatnich 80 lat powstał spory zamęt. Dla Irańczyków (lub Persów) Iran od zawsze jest endonimem, czyli nazwą używaną w przez nich w kraju. Zmiana egzonimu nastąpiła dopiero 21 marca 1935 roku, a do tej pory w nieperskojęzycznym świecie kraj ten nazywano słowami, które były wariacjami greckiego Persis. U progu drugiej wojny światowej Szach Pahlawi, który miał faszystowskie i nacjonalistyczne poglądy oraz był w dobrych stosunkach z Trzecią Rzeszą, uważał że Niemcy mają lepsze intencje w stosunku do Środkowego Wschodu niż Rosja i Wielka Brytania. Istnieje wersja wydarzeń, która mówi, że ambasador szacha w Niemczech za namową tamtejszych ministrów zasugerował w tamtym czasie perskiemu królowi, iż lepiej, żeby zewnętrzna nazwa Persji brzmiała Iran. Tego słowa używano co najmniej od czasów Sasanidów (226 rok n.e.), a oznaczało ono „kraj Aryjczyków”. W New York Timesie z dnia 26 stycznia 1936 Oliver KcKee napisał: Za namową perskiej misji dyplomatycznej w Berlinie rząd w Teheranie (…) zmienił oficjalną nazwę kraju z Persji na Iran. Na tę decyzję wpłynęło odnowione zainteresowanie nazistów tak zwanymi rasami aryjskimi, których kolebką była starożytna Persja. Ministerstwo spraw zagranicznych w wydanym na ten temat oświadczeniu stwierdziło, że francuskie określenie 'Perse' na Persję wskazuje na słabość i chwiejną niezależność tego państwa w XIX wieku, kiedy było pionkiem na szachownicy europejskiej rywalizacji. Słowo 'Iran' przywołuje natomiast pamięć przeszłości pełnej mocy i chwały. Obecnie takie wyjaśnienie zaskoczyłoby wielu Irańczyków żyjących za granicą. Persja konotuje im się z wspaniałą starożytną cywilizacją, natomiast Iran, zwłaszcza w zachodnich umysłach - z islamskim fundamentalizmem. W połowie lat trzydziestych XX wieku, poza niewielką grupą intelektualistów, którzy mieli minimalny kontakt ze światem, mało kto w Iranie zetknął się z nazwą Persja. Rozdźwięk pomiędzy Iranem a Persją istnieje w potocznym postrzeganiu ludzi Zachodu do dziś. W czasach bezpośrednio po rewolucji islamskiej w 1979 roku pomagało to ukrywać się wielu irańskim uchodźcom. Obawiając się negatywnych reakcji na Zachodzie, często maskowali się pod przykrywką Persów. Irańska emigracja wolałaby, żeby ich ojczysty kraj nazywano Persją ze względu na pozytywne skojarzenia. Większości Irańczyków mieszkających w swoim kraju kwestia ta nie interesuje w żadnym stopniu. Jednakże w dobie Internetu dyskusja na ten temat stała się popularna wśród irańskiej inteligencji. Strony internetowe i blogi pełne są argumentów za prawidłowością nazwy Persja. Mimo zmiany nazwy na Iran, niektóre rzeczy w zachodnim świecie na zawsze pozostaną perskie np. koty, dywany, czy ogrody. Używanie zamiennie określeń „perski” i „irański” jest uzasadnione również ze względu na lepsze odróżnienie indoeuropejskich Irańczyków od sąsiednich semickich Arabów. W potocznym postrzeganiu często następuje pomyłka w związku z błędnym założeniem, że te dwie grupy stanowią jedność. W rzeczywistości Persowie nie przepadają za Arabami, podkreślając to na każdym kroku. Podobny stosunek Arabowie żywią do Persów, których nazywają w ten sposób, aby podkreślić ich inność, a nawet wyrazić się o nich w sposób pogardliwy, jako o szyitach – niewiernych. Należy też pamiętać, że nie każdy obywatel Iranu musi czuć się Persem, ponieważ w Iranie mieszka bardzo wiele grup etnicznych.

  

Persja od tysiącleci była na trasie wielkich szlaków handlowych Azji, w tym osławionego Jedwabnego Szlaku. W związku z tym od niepamiętnych czasów był to teren, który wiązał się z olbrzymimi profitami. Nakładane cła dawały olbrzymie dochody władcom. Sprzyjało to oczywiście walkom o wpływy, ale również rozbudowie miast. Mieszanie się towarów i wymiana kulturowa przez około pięć tysięcy lat (na ten okres datuje się pierwsze ślady osadnictwa) sprawiło, że w Iranie wykwitła niespotykanie barwna kultura handlu.

  

Dziś Iran swoimi rozmiarami nie przypomina, jak niegdyś imperium, lecz i tak jest dużym krajem zamieszkiwanym przez wiele grup etnicznych, w tym Arabów, którzy skarżą się na dyskryminację i ucisk ze strony Farsów. Określenie to pochodzi od nazwy prowincji w środkowo-południowym Iranie, która stanowiła serce starożytnego mocarstwa. Oryginalnie brzmiała Pars, ale została zmieniona, gdyż w arabskim nie ma głoski p. Mimo, że Arabów powszechnie uważa się w Iranie za kulturowo mniej rozwiniętych, a ich stwierdzenia, że są dyskryminowani, nie są bezpodstawne, to nie stali się oni obiektem perskich kawałów, jak inne mniejszości etniczne albo mieszkańcy prowincjonalnych miasteczek. W irańskich kawałach obrywa się Turkom z irańskiego Azerbejdżanu, a zaraz po nich mieszkańcom miasta Raszt na północy kraju. Być może dla Arabów Irańczycy rezerwują sobie prawdziwą pogardę i uważają ich za niewartych nawet kpiny. W istocie podczas badań mogłem napotkać się na niezliczone przykłady uprzedzeń do Arabów. Mania wyższości nad tą nacją jest odczuwalna na każdym kroku. Chociażby rozmówcy spytani o sytuację kobiet w Iranie z dumą odpowiadali, że cieszą się one takimi swobodami, jak np. możliwość prowadzenia samochodów, oczywiście dodając przy okazji, iż nie można uświadczyć tego u zacofanych Arabów. Arabowie są skupieni nad Zatoką Perską, ale również rozrzuceni po całym kraju.

  

       i3s

i4s

 

              i5s

 

      i6s

  

       i7s


i8s

  

       i9s

   

i10s

 

--------------------- 

 

Wystawa czasowa: „Iran” 

Miejsce ekspozycji: Kruchta w kościele z Ryczowa

Czas ekspozycji: maj - październik 2016 r.

Scenariusz: Agnieszka Oczkowska

Fotografie: Radosław Biel

Realizacja: Agnieszka Oczkowska

Współpraca: Stanisława Dusza, Piotr Skórkiewicz

--------------------- 

  

i2s 

 Radosław Biel

 Etnolog interesujący się fotografią, a zawodowo filmowiec. Jego zdjęcia były wielokrotnie nagradzane, m.in. przez National Geographic. Pasjonat Bliskiego Wschodu w jego szerokim rozumieniu - odwiedził do tej pory Maroko, Sudan, Syrię, Liban, Jordanię, Izrael, Autonomię Palestyńską, Turcję i Iran. Swoją pracę magisterską pisał o bazarze w Isfahanie, gdzie przez dwa tygodnie włóczył się po jego zaułkach. Do Iranu dotarł drogą lądową po intensywnej pięciodniowej podróży. Miłośnik przygód, autostopu i rozmów z nieznajomymi. Obecnie mieszkaniec Trzebini, któremu największą radość sprawia odkrywanie świata przed córeczką.